Osoba chorująca na nowotwór może w ramach "ochrony" rodziny nie mówić o swoich odczuciach, zatajać je lub udawać, że jest inaczej w rzeczywistości. Należy również pamiętać, że nie da się przejąć cierpienia drugiej osoby. Bez względu na starania. - Osoba chora widzi jej zmęczenie i zaczyna ją chronić.
Rozmawianie o Tym. Co się dzieje między Tobą a terapeutą, o jakie tym myśli i uczucia w tobie wzbudza, jest bardzo ważnym czynnikiem psychoterapii i jednym z najistotniejszych czynników leczących. Warto przyglądać się temu na sesjach terapeutycznych i omówić wspólnie z terapeutą.
Jest o wiele łatwiej mówić to co „czujesz”, bez ciągłego filtrowania tego, co masz zamiar powiedzieć. Większość ludzi nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Przeciętny człowiek przeprowadza dziennie od kilku do kilkunastu bezsensownych rozmów z różnymi ludźmi, a większości z tych rozmów nie pamięta już na drugi dzień.
Aj waj, Ale po co o tym mówić, to niedobra jest.. .@Jewish_pl .@IsraelinPoland .@IsraelinUSA .@Israel_katz .@IsraeliPM https://dorzeczy.pl/kraj/234874/antysemicki
– To jest nasze wielkie zobowiązanie, żeby te wybory były uczciwe, żebyśmy te wszystkie bezeceństwa zmapowali (razem z KOD-em, który jest tu obecny), zanieśli do tych miast, gdzie czasem nie docierają TVN, Polsat czy inne wolne media. Bo musimy o tym wszystkim mówić, nie możemy się zgodzić na Polskę na podsłuchu. Tak dla Polski to jest tak dla uczciwej Polski i tak dla
To nie znaczy „nie mów mi o tym”; oznacza po prostu, że mogę powiedzieć o tym Tobie . Lub „Jesteśmy na tej samej łodzi”. Ale sformułowanie wydaje się pasować do obecnego ducha czasu (i tak było od co najmniej kilku dekad), więc po prostu działa. Komentarze . Hej , dzięki za odpowiedź. Wiem, że ' jest sarkastyczny / ironiczny.
Jak widać, postępackie media mimo deklaracji o równości płci i innych tego typu hasłach, bardzo wyraźnie rozróżniają problemy kobiet od kobiet mężczyzn. I jeśli coś dotyczy kobiety, zaraz o tym trąbią. Jeśli jednak problem dotyka mężczyzn, to „niedobra o tym mówić”.
To niedobra o tym mówić jest Album: Z portalu społecznościowego · 14 lipca 2023 · 6 216 x · Tagi: reżimy zyski górale 282 Podoba mi się!
Ale to niedobra jest o tym mówić A co dopiero się zastanowić nad tym dokąd Polska 🇵🇱 zmierza.. i czy Polska jest Wolna, Niepodległa i Suwerenna? I czy stała się już tylko izraelskim teatrem Holokaustu Polaków, nie tylko katolickich, ale i tych bez wyznania?
Adar Blumenstein · 7-10. Jedwabnem. Po co o tym mówić? To niedobra jest! 🤔🇵🇱. #polska #historia #niemcy #pis #korwin #jedwabne #antysemityzm #usa.
Jjkr. 10 rzeczy, których inteligentni ludzie starają się nie mówić w pracy 27 kwietnia 2022, 8:45. 2 min czytania Słowa mają ogromne znaczenie. Inteligentni ludzie zdają sobie z tego sprawę i przykładają wagę do zawartości swojego słownika. Pewne rzeczy wykreślają z niego na stałe, innych nigdy nie stosują w pracy. Albert Einstein | Foto: Acme / Wikimedia Commons Słowa, które wypowiadamy w pracy, wpływają na nasz profesjonalny wizerunek Według zajmującego się inteligencją emocjonalną eksperta inteligentni ludzie nie używają w pracy określonych słów i zwrotów, które mogłyby źle o nich świadczyć Więcej takich historii przeczytasz na stronie głównej Znany z LinkedIn influencer dr Travis Bradberry, współautor książki "Emotional Intelligence uważa, że pewne słowa i wyrażenia zawierają w sobie negatywny ładunek. Ich używanie w pracy podważa twój profesjonalny wizerunek. Travis Bradberry w jednym ze swoich artykułów wymienił 10 słów, których inteligentni ludzie starają się unikać jak ognia. Ekspert radzi, by zwrócić uwagę na to, czy zdarza nam się (nad) używać tych wyrażeń i wykreślać je stopniowo ze swojego słownika. 1. Zawsze robiliśmy to w ten sposób W dobie gwałtownego postępu technologicznego mówienie o tym, że zawsze coś robiło się w pewien sposób i tak powinno zostać, nie świadczy najlepiej o naszych predyspozycjach do pracy w nowoczesnej firmie. Wymaga się od nas byśmy byli gotowi do ciągłych zmian. Ponadto tego typu stwierdzenia mogą powodować, że nasz szef zacznie zastanawiać się, czy nie jesteśmy przypadkiem zbyt leniwi. Czytaj także w BUSINESS INSIDER 2. Nie umiem Kategoryczne stwierdzenie "nie umiem", często jest odbierane jako "nie chcę". Zanim przyznamy się do tego, że czegoś nie umiemy, musimy próbować. Najczęściej okazuje się, że udaje nam się to pojąć, nim mamy szanse powiedzieć "nie umiem". Jeżeli okazuje się, że naprawdę czegoś nie potrafimy zrobić w pewien sposób, musimy poszukać alternatywnego rozwiązania. Profesjonalista nigdy nie powie, że czegoś nie umie. Po prostu zrobi to inaczej. 3. To niesprawiedliwe Każdy wie, że życie jest niesprawiedliwe. Używanie stwierdzenia "to niesprawiedliwe" sprawia, że wychodzimy na niedojrzałych i infantylnych. Nawet jeżeli coś wydaje nam się nie do końca w porządku, musimy znaleźć logiczne argumenty, których możemy użyć w dyskusji nad wprowadzeniem ewentualnych zmian. Dalsza część tekstu znajduje się pod materiałem wideo: 4. To nie należy do moich obowiązków W pracy warto być asertywnym i nie dawać sobie wejść na głowę, jednak wszystko można wyrazić na dwa sposoby: właściwy i niewłaściwy. Sarkastyczne stwierdzenie, że "to nie należy do moich obowiązków" nie jest właściwie. Powoduje, że jesteśmy odbierani jako osoby, które chcą robić tylko i wyłącznie absolutne minimum. Natomiast spokojna i rzeczowa rozmowa z szefem na temat twoich obowiązków, tego, co jesteś w stanie, a czego nie jesteś skłonny robić, to zupełnie inna sprawa. 5. To może głupi pomysł.../ Zadam teraz być może głupie pytanie... Być może wydaje ci się, że tego typu stwierdzenia stanowią swego rodzaju zabezpieczenie ("przecież ostrzegałem, że nie jestem pewien, czy to dobry pomysł"). Niestety działają one tylko i wyłącznie na twoją niekorzyść. Słuchacze słyszą najmocniejsze słowo z całego zdania, czyli "głupi". Mogą zacząć postrzegać cię w ten właśnie sposób – jako osobę głupią. Twój brak pewności własnej inteligencji niestety udziela się innym. 6. Spróbuję Nie mów: "spróbuję". Mów: "zrobię". "Spróbuję" podważa twoją pewność siebie, tego, że jesteś w stanie wykonać zadanie. 7. To zajmie tylko minutkę Jeżeli nie zamierzasz wykonać swojego zadania w 60 sekund, nie mów, że tak będzie. To wygląda, jakbyś się spieszył lub twoje zadanie było możliwe do zrobienia w tak krótkim czasie, a więc wyjątkowo proste. Więc po co o nim mówić? 8. Nienawidzę tej pracy Nawet jeżeli wszyscy czasem nienawidzimy swojej pracy, tak naprawdę nikt nie ma ochoty słuchać narzekania innych. Osoby, które regularnie marudzą, są uznawane za negatywnie nastawione i obniżają morale grupy. 9. To nie moja wina Podobnie jak "to niesprawiedliwe", "to nie moja wina" brzmi niedojrzale. Nawet jeżeli wiesz, że błąd, za który ponosisz konsekwencje, był tylko po części twoją winą, że inni odpowiadają za niego bardziej, musisz wziąć to na swoje barki. Kiedy powiesz, że "to nie twoja wina", będziesz musiał wskazać tego, kto twoim zdaniem ponosi odpowiedzialność. To nie podniesie twojego statusu w zespole. 10. On jest niekompetentny/leniwy/głupi Mądrzy ludzie nie oceniają innych, przynajmniej nie głośno. Po pierwsze to niegrzeczne, by źle mówić o swoich kolegach. Jeżeli mamy jakieś uwagi odnośnie do ich pracy, możemy z nimi porozmawiać w cztery oczy. Jeżeli ktoś istotnie nie jest kompetentny, wszyscy i tak już o tym wiedzą. Nota od wydawcy: powyższy artykuł był pierwotnie opublikowany w lutym 2018 r. i został zaktualizowany. Najpopularniejsze w BUSINESS INSIDER Rozwój osobisty Te oznaki mogą wskazywać, że jesteś bardziej inteligentny niż myślisz Shana Lebowitz, Aine Cain Rozwój osobisty 7 oznak tego, że odniosłeś większy sukces, niż ci się wydaje Busines Insider Polska Strategie 6 historii o Jeffie Bezosie, które pokazują, jakim jest szefem Rozwój osobisty 12 historii z życia Billa Gatesa, które pokazują, że jest ekscentrycznym geniuszem Matt Weinberger Zdrowie Masz problemy z zasypianiem? Oto metoda wojskowych, która pomoże ci zasnąć w dwie minuty Busines Insider Polska Lifestyle Skończyłam 55 lat. Oto 8 życiowych prawd, do których wolałabym dojść dużo wcześniej Laura McCamy Rozwój osobisty Klucz do sukcesu? Dowódca Navy Seals wyjaśnia, jak nauczyć się nie rezygnować Kariera Milioner wyjaśnia, jak przygotował się, by osiągnąć sukces po trzydziestce Libby Kane, Alyson Shontell, Patryk Pallus
Chińczycy po raz pierwszy wprowadzili obowiązek szczepień. Od przyszłego tygodnia bez świadectwa zaszczepienia się nie będzie można wejść do wielu miejsc publicznych. pokaż komentarz @paw1470 są, a nawet molekuły w nich są policzane. Co najwyżej mogą osiągnąć alef zero, czyli moc zbioru nieskończonego przeliczalnego ( ͡º ͜ʖ͡º), innymi słowy: najmniejszą nieskończoność ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Moc continuum to zupełnie inna bajka. udostępnij Link pokaż komentarz @sylben: Nie "później". Już to robią. Protesty ucichły, bo ich uczestnicy "zachorowali", a bez zielonego w apce covidowej jesteś całkowicie uziemiony. udostępnij Link pokaż komentarz @KptStopczyk: przecież już to robią. Zaraz będziesz miał wszystko po 10zl (a tydz poniżej po 20zl): najpierw paliwo za chwilę dolara i chleb. Czym będziesz z nimi walczył, sarkazmem? Polacy jak widać wybitnie nadają się do walenia od tyłu bez znieczulenia a śmiejemy się z Francuzów udostępnij Link pokaż komentarz Z dzienniczka szura: Kilka miesięcy temu neuropki pisały, że rządy czegoś takiego nie wprowadzą i to tylko kolejna teoria spiskowa szurów, że będą zmuszać ludzi do szczepień. Ah, jak szybko teorie spiskowe okazują się prawdą XDDD udostępnij Link pokaż komentarz @Earna: Ja sobie pomyślałem o sytuacji ekstremalnej gdzie wzajemne wytresowania jest tak głębokie, niczym w filmie Equilibrium, że w razie W np. ze strony ruskich, Chiny zmieniają Social Credit System w tryb albo idziesz do wojska albo nie masz co jeść Ty i Twoja rodzina. udostępnij Link Podobne linki z tagiem #chiny
Copy
Zauważyłem, że choć hucznie ogłaszano sankcje, a media zapewniały, że „już za chwilę Rosja upadnie”, to ta jednak się trzyma, miejscami przebijając wskaźniki sprzed inwazji na Ukrainę. Owszem, sankcje wywołują kryzys, ale u nas. Dominik Cwikła, Władimir Putin i Mateusz Morawiecki na tle bezdomnego/fot. ilustracyjne/fot. YT/Media Narodowe/RT/Onet News/Clay LeConey/ (kolaż) Według propagandowej narracji, Rosja już wkrótce – zapewne „już za dwa tygodnie” – upadnie gospodarczo z powodu skutecznych sankcji. Umierający na raka 20 narządów Putin, trzymany w psychiatryku, jest obalany przez demokratyczną opozycję, a Rosjanie w samolotach i czołgach giną na Ukrainie od rzucanych przez jakieś baby słoików z ogórkami. No i nie zapominajmy o tym, że co i raz Rosjanie strącają swoje maszyny. No i Zełeński przeprosił za Wołyń i potępił ludobójstwo na Polakach, zaś wdzięczność rządu w Kijowie sprawia, że traktują nas jak przyjaciół. Tyle propaganda. A rzeczywistość? Rzeczywistość każdy widzi. Rosja – po początkowej klapie pod Kijowem – posuwa się naprzód. Ukraina ostatnio wprowadziła cła i dodatkowe opłaty na polskie produkty. Natomiast my nie mamy węgla na zimę. Co zabawne, rząd daje dopłaty do węgla, którego nie będzie, choć to chyba „normalne” w kraju, w którym wydaje się jednego Sasina na wybory, które się nie odbyły. Sankcje nie działają. To znaczy nie działają tak, jak zapowiadano, bo walą w państwo polskie oraz w Polaków. Rubel stoi mocniej wobec dolara czy euro, niż przed inwazją na Ukrainę. A w ramach sankcji pozamykano już także polskie firmy. Te rosyjskie zaś znalazły sposoby na obejście przepisów poprzez np. pośredników. A skoro o inwazji mowa, rządząca z Warszawy oligarchia traktuje tubylczą ludność na ziemiach polskich, jakby rząd był z kimś w stanie wojny. Likwidacja wybranych portali internetowych pod rzekomym zarzutem „ruskiej propagandy” – gdzie przez prawie już pół roku od tego momentu nikomu nie postawiono żadnych zarzutów z tego teoretycznie poważnego tytułu – czy wezwania do nie robienia zdjęć jednostek wojskowych, choć nie mamy formalnego stanu wojny. Nie ma go także żaden z sojuszników państwa polskiego. Ale oligarchowie do wojny chętnie zagrzewają. Nie tak dawno temu premier zapewniał, że „w Polsce jest 40 milionów Polaków gotowych stanąć z bronią w ręku”. Oczywiście, sama liczba jest nieprawdziwa, chyba, że zamierza wysyłać starców i dzieci do walki. Gotowości nie ma tyle osób również z powodu, że już dawno temu zaniknął pobór, a jednocześnie obowiązuje restrykcyjne prawo dotyczące posiadania broni. W efekcie jakby dać przeciętnej osobie z mojego lub młodszego rocznika karabin, to pewnie by się postrzelił. Zbrodniczy lockdown jak również świadome doprowadzenie do kryzysu węglowego i wielka drożyzna również sprawiają, że Polacy niechętnie będą masowo walczyli za grupę sprawującą z Warszawy władzę. No, może poza pokoleniem 50+, ale bądźmy szczerzy, ilu z nich nadaje się do czegoś innego, niż do oddania głosu za 15 emeryturę? I czy jaśnie panujący inaczej tych ludzi postrzegają? Nawet gdyby jednak ludzie były gotowi do walki, to nie ma czym. Sprzęt bowiem wysyłamy na Ukrainę. Nie za hrywny, euro czy dolary ani nawet nie za zamiennik, a za „dziękuję”. A zamienniki będziemy mogli kupić. Łaskawi panowie! Tak więc sankcje miały uderzyć w Rosję. Może uderzyły, ale jak to mocarstwo – ma mnóstwo sposobów na poradzenie sobie z nimi. Tymczasem to my, Polacy, płacimy ich realną cenę. Szczerze mówiąc osobiście niezbyt obawiam się okupacji rosyjskiej, bo już jestem traktowany jak osoba pod okupacją. Nie od dziś rzecz jasna, ale właściwie od początku Wielkiej Histerii z niemal natychmiastowym przejściem na tryb niby-wojenny wielu z nas odczuwa to wyjątkowo mocno. Pocieszające jest, że ludzie trzeźwieją i hasło „ruska onuca/ruska propaganda” już nie jest uniwersalnym „argumentem” do usprawiedliwienia wszelkich szaleństw i nieodpowiedzialnych decyzji rządu, a ludzie się burzą. Tylko szkoda, że znów miałem rację i szkoda, że musieliśmy wszyscy wycierpieć, żeby do rozemocjonowanego tłumu zapatrzonego we własne irracjonalne odczucia to dotarło – jak zwykle – już po szkodzie. Przekaż wieści dalej!Dominik CwikłaRzymski katolik, mąż, dziennikarz, aktywny obrońca życia. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu oraz podcastu Z przeszłości warto wspomnieć: Wydawanie Gazety "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" w Radiu SIM oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach, jako wicenaczelny oraz dziennikarz Prowadziłem programy w NCzasTV, Mediach Narodowych, Korona TV i Krul TV. Obrońca życia, monarchista, artykułów autora - Strona autora Śledź mnie na: